Dobro i zło są nierozłączne - nie istnieją osobno

W POSZUKIWANIU WCZORAJSZEGO DNIA, CZYLI MIŁOŚĆ W ŻYCIU JAKO DROGA

Ciężka praca to postawa, prawda to autentyczność i szacunek do siebie, a wiara to siła, by niemożliwe stało się rzeczywistością, by porażkę zmienić w sukces, by sukcesem nie nazwać bzdury, by nie umrzeć przed wschodem słońca, by nie wstawać co noc, by żyć życiem swoim, a nie przeżyć by umrzeć. Dziś kocham życie i uparcie dążę do celu, nie jest celem dziś przeżyć, ani jutro się obudzić. Celem życia może być świadomość, że życie to dar jest Boży, że jest coś co do szczęścia dojść da mi, bo szczęście jest w nas....

#FL32MATYKA #IREK86PL #ANI©A

Napisz do mnie...

lub zadzwoń

+48 


Tekst ten powstał w ciężkim bólu, którego przyszło mi doświadczyć, ponieważ wybrałem wódkę i prochy, a wybrać miałem szczęście rodzinne... wybierać mi nie było dane - nie zauważyłem kiedy wyboru dokonałem. Przepiłem wszystko co najpiękniejsze, ale może to było mi potrzebne, by przebudzić się na nowo, by żyć po raz pierwszy i w prawdzie dążyć do celu, bo prawda to również i wiara we własne możliwości i zasięg dużo większy pozwalający osiągać nieosiągalne do dziś, bo dziś osiągam to czego wczoraj się jeszcze nie spodziewałem, dziś widzę jak wiara i upór oraz kierowanie się sercem, czyli jasność myśli i czysta brudna prawda dają solidne fundamenty do bycia stabilnym i silnym, by do przodu wciąż iść i mimo wszystko nie poddawać się choćby na chwilę.

BYWA, ŻE ŹLE JEST, LECZ WTEDY WIADOMO, ŻE BĘDZIE DOBRZE, ŻYCIE ...

RAZ JEST DOBRZE, A INNYM RAZEM FATALNIE

Gdzie dobro i zło...

  • Gdzie są te dni, które już nie wrócą?
  • Jak się kurwa napiję wódki, skoro nie piję alkoholu przynajmniej przez kolejne 30 lat?
  • Gdzie się podziały podstawowe wartości zapewniające autentyczność osobowości i spokój ducha?
  • Dlaczego rzeczywistość wypełniła się obrazem tak prawdziwym jak prawdziwy może być śnieg w czerwcu?
  • Gdzie ja jestem? Gdzie teraz niby mam swoje miejsce? Gdzie ja kurwa byłem, że po powrocie nie jestem w punkcie, z którego wyruszyłem? 
  • Ciekawostką jest również fakt, że do budowy dali łom, a do opieki nad bratnią duszą zamiast miłości wręczyli splamiony nieczystością sztylet. Dane nam jest dobro i zło, abyśmy mieli możliwość wyboru drogi i odróżniali, tę dobrą od tej pokrętnej i zdradzieckiej, byśmy byli autentyczni. 
  • Słowo, wyznanie, obietnica, przysięga. Złożone relacje oparte na wartości tego pierwszego. Czym są gdy słowo błędnie i już nie jest tak wyraziste i czyste w swej postaci?
  • Gdzie jest to zapisane, że w imię szczęścia możemy się pozbyć niewygodnych słów i treści z kart życia, zastępując je innymi o odmiennym znaczeniu, bądź zmieniając nieco obecne? Efektem jest słowo bez znaczenia, wartość bez pokrycia, odrealnienie rzeczywistości i efekt jest taki, że cień zasłania blask i bledną kolory.
  • Kolejny punkt dotyczy nauki wynikającej z przekazu wzorca, który bezkrytycznie przyjmowany za właściwy jest pustym tworem kreującym autentyczność opartą na obłudzie. Tak więc: “Masz tu bagnet, kij i dwa granaty, one zapewnią Ci miłość i szczęście” - oznajmił przemiły starzec do młodego na samym początku wędrówki przez życie. Jasne się staje, że łatwo zabłądzić i obrać złą drogę, że wrócić się nie da do miejsca, w którym się zaczęło podróż. Więc początek był końcem zarazem, bo start był z mety i słowo tworzące przekaz zasad pozbawione było pierwotnych wartości. 
  • Wniosek z tego wszystkiego jest taki, że ani wczoraj, ani jutro nie istnieje w rzeczywistości, w której jest miejsce jedynie na teraz wypełnione przez słowa tworzące realia, tworzące nas jako jednostkę i kreujące otaczającą nas rzeczywistość. Należy ważyć słowa, by nie wyrządzić krzywdy sobie, bliskim i całej w sobie nie zabić miłości, nie stracić nadziei, nie zrezygnować z prawdy, bo wtedy zaczyna się piekło, piekło życia, udręka i cierpienie dusz...
  • Zło nas zabija, gdy brak nam miłości

    Gdzie miłość i nienawiść...

  • Chwila trwa, trwa tu i teraz, tu trwać będzie dopóty, dopóki trwać będzie w wierze... mój umysł to jedno, wódka to drugie, trzecie to brak wiary i serce zatracić miało plany... nie mogło się udać. Teraz drugi raz, ale na początek trzeba wyjść z gówna, od którego smród czuć już dawno i dawno to czuli daleko ode mnie, a blisko to nawet i ładnie pachniało - słodkie kłamstwa, i ofiarny los... Nie prawdą było się nie karmić, bo efektem tego dostałem te kłamstwa od bliskich po trzykroć powtarzane, aż wstyd było, że to z moich ust poszło  w świat... lepiej późno niż wcale. Ponoć raz - nie zawsze, a dwa nie często, lecz trzy to już prawdą się staje słowo, co fałszem zakryło mi całość i całość została zabrana - nie można kochać i ranić mówiąc, że huj tam, przecież jest ok... to musi się zemścić.
  • Piwo, wino, wódka itp. Wrzucałem w siebie wszystko do oporu bez ograniczeń, ledwo uszedłem z życiem, ale poznałem zło z intencji nieczystych, to które sam kreowałem, by najebać się zaś nad ranem, by samym pozostać, by poczuć niemoc i ból samotności, by poczuć krzywdy i słowa krzywdzące najbliższą mi osobę - żonę mą wtedy jeszcze, lecz już niebawem miało się to zmiennić.... miałem pozostać sam, miałem czuć ból i łzy, miałem coś zrozumieć... zrozumieć zło, aby móc dostrzec dobro.
  • Człowiekowi często brakuje pokory i rządzi nim pycha i pogoń za fikcją jaką jest szczęście upatrzone w monetach.
  • Sami kreujemy rzeczywistość, więc dobrze jest mieć solidne fundamenty w wartościach, których nikt nam nie zabierze i nasze życie nie pięknie nagle jak bańka mydlana. 
  • Aktualnie jestem na kolejnym etapie podróży, już po wizycie w piekle, gdzie dane mi było poczuć te krzywdy wyrządzone przez lata i po raz pierwszy odróżniłem co jest dobre, a co złe.
  • Nie prawdą jest, że zło tkwi w nas do szpiku. Nie prawdą jest również, że ktoś rozdaje karty mające kluczowe znaczenie w naszym życiu. Dostajemy od życia wzorce, które wypełniamy wartościami ucząc się szczęścia, które każdy ma w sobie i sobie je musi dać. Największym szczęściem jest spokój i wiara w siebie.
  • Słowo to narzędzie, wspomniany bagnet okryty cierpieniem lub promień niosący ciepło. 
  • Słowo może być jak sztylet i dawać ból i cierpienie. Wartości zaś mogą dowolnie modyfikować znaczenie i siłę słowa. Słowem można zabić, lecz tym samym słowem można dać nadzieję...
  • Każdy kiedyś się orientuje, że czas na zmianę. 
  • Szacunek i wiarę w siebie na początek drogi trzeba zabrać.
  • Kochaj życie, a to życie Cię pokocha


    WARTOŚCI TO NAJCENNIEJSZE CO MAMY DO DYSPOZYCJI TU I TERAZ KREUJĄC PROJEKCJĘ JUTRA, KTÓRE JUTREM NIGDY NIE BĘDZIE I TERAZ, KTÓRE JUŻ BYŁO
     Rafał Ireneusz, #IREK86PL (4) #ANI©A
    To jest kłaczony - czyli jak widać.
    Szukałem i znalazłem. Ale to chwila, która trwa… Dobrze jest mieć na kogo liczyć.

    -r-